Humor przedszkolny

linie 8
 

Pani Justynka rozdała książki z grafomotoryki. Tłumaczy polecenie, które należy wykonać. W pewnym momencie Marcel oznajmia: "Ta książka jest chyba dla mnie za mądra..."

ha

linie 8

Przy śniadaniu Michał K. rozmawia z Kubą M.
Kuba zadowolony mówi: "A moja mama ma w brzuszku dzidziusia."
Michał K. odpowiada : "A Ty wiesz jaki będzie obowiązek. Będziesz musiał go pilnować, przewijać, a jak zrobi kupę to ty wiesz jak śmierdzi."
Pani Marzenka pyta:" Michałku, a skąd to wiesz?"
Na co Michał odpowiada z poważną miną: "Bo mam małego brata.
"

ha

linie 8

Pani Ewa na zajęciu z języka angielskiego pyta Andreę: "Dlaczego masz odsłonięte kolana?" / dziewczynka ma podciągnięte getry/.
Andrea odpowiada: "Bo muszę je wywietrzyć."
ha
linie 8

Pani Gabrysia kontroluje dzieci w łazience przed leżakowaniem. Mówi do Zosi W.: "Zosiu, ty chyba mnie okłamujesz, bo już myłaś ręce".
Na to Zosia: "Przepraszam bardzo, niestety muszę już teraz dokończyć..."
ha

linie 8

Co to jest słoninka?
Kinga: "To mały słoń."
Maja G.: "Mały słoń, który jest dziewczynką."
ha
linie 8

"(...) Proszę pani, proszę pani...a Kacper mówi, że nie byłam na Hawajach, a ja przecież byłam".
Pani Dorotka : ,,Kacper, chodź na chwilę, co ty opowiadasz?..."
Kacper:,, Nie była...bo do wyjazdu na Hawaje potrzebna jest wiza...".

ha
linie 8

Na uroczystym poranku poświęconym odzyskaniu niepodległości pani Magda, prowadząca uroczystość, w pewnym momencie mówi: ,,Zaśpiewamy hymn państwowy. Na pewno wszyscy potraficie". Na to jednogłośnie grupa "Odkrywców" chórem: ,,Polska! biało - czerwoni! Polska, biało - czerwoni!..."
ha
linie 8
 
Pani Ewa powtarza na zajęciu nazwy ptaków. Pyta dzieci: ,,Kto pamięta nazwę tego ptaszka z czerwonym brzuszkiem?"
Dziecko odpowiada; ,,Ja! to babun".
ha
linie 8

Julia R. do Pani Moniki: "Proszę Pani, ja nie zrobię już tego bałwana jak będzie zima".
Pani pyta: "Dlaczego?"
Na to Julka: bo.... babcia wszystkie marchewki zużyła do surówki.
ha
linie 8

Pani Ewa pyta: "Kto zna innego sportowca niż piłkarz? Np. taki, który pływa .."
Remek : ,,Węgorz"...
ha
linie 8

 
Gra w kalambury, pani Ewa stara się, jak może pokazać lądowanie telemarkiem. Ma to nasunąć dzieciom skojarzenia z narciarzem. Pyta: "....dzieci, kto to....?"
Pada odpowiedź: "Strach na wróble..! "  :)
ha
linie 8
 
Kinia: "Proszę pani, a mój tata ma nową komórkę, taką wodną"!
Pani Ewa: ,,Chyba wodoodporną?".
Kinia: "No tak, megafon wodny też tam ma!"
ha
linie 8

 
Podczas rozmowy o przyrodzie Antek nie wytrzymuje i mówi: .."to wszystko prawda, dzięki ewolucji, a ludzie to pochodzą z ciała małpy.."
Remek, w głębokim zamyśleniu, myślami gdzieś w chmurkach nagle mówi: "...też tak miałem...."
ha
linie 8
 
Zosia S: "Proszę pani, a dziewczyny powiedziały, że jak będę niemiła, to od Mikołaja dostanę w rózgę..! "
ha
linie 8

Jest ranek. Dzieci bawią sią na dywanie lub przy stolikach. W pewnym momencie Zosia zaczyna biegać wkoło dywanu.
Pani dyrektor: Zosiu, wiesz przecież, że w sali nie biegamy....tylko na terenie przedszkolnym.
Zosia jednak udaje, że nie słyszy. Pani dyrektor jeszcze raz prosi Zosię, aby przestała biegać......jednak Zosia nie reaguje. Pani dyrektor podchodzi więc do Zosi i mówi: 
- Proszę usiądź do stolika i przemyśl to o co cię prosiłam.
Zosia siada do stolika, na którym leży loteryjka obrakowa. Z zainteresowaniem zaczyna ją układć. Gdy skończyła woła: - Już przemyślałam.
Pani dyrektor: Co przemyślałaś Zosiu?
Zosia: Przemyślałam, że brakuje tutaj jednego kawałka.
Pani dyrektor: Zosiu.......czy o to cię prosiłam?
Zosia:.....no brakuje
Pani Dyrektor: Zosiu..........
Zosia: No dobra......przemyślałam i nie będę już biegać.
ha
linie 8

Marcel: Jak skończę 7 lat to zaczną się same karkówki...
ha
linie 8

Pani pyta: Jak ustawisz ten klocek pionowo czy poziomo?
Marcel: .... poziomowo
ha
linie 8
 
Zosia S.
Dzieci: kochamy naszą Zosię !
Zosia: koleżanki się nie kocha, ją się lubi. Ale mnie możecie uwielbiać :)
ha
linie 8

Zosia do pani Eli:
- A mój dziadek zgubił pierściona. Babcia swój ma a on nie...
/ pierścion czyt. obrączka/
ha
linie 8

Pani Magda do kichającego Leona:
-Oj...co to było? kichasz? Co teraz?
Leon odpowiada:
- No teraz tylko łóżeczko...

ha
linie 8
 
Pani Ewa do Mai:
- Oj Maju, płaczesz i płaczesz, a coś te łzy Ci wcale nie lecą?
Maja zdławionym głosem odpowiada pokazując palcem na oczy:
- Właśnie, a mają tu być!
ha
linie 8

Pani Justynka czeka na "Poszukiwaczy", by zabrać ich na zajęcia z plastyki. Dzieci niestety długo jedzą i ich zajęcia już powinny się rozpocząć. Pani więc mówi do p. Dorotki: - To ja już idę na zajęcia.
Na co Julka pod nosem odpowiada:
- Jo, ciekawe jak, jak jeszcze nie zjedliśmy...
ha
linie 8
 
Pani Ela, widząc wchodzącą Zuzię do sali, pyta:
,, Widzę, że dziś mama i tata przyprowadzili cię do przedszkola?"
- Tak.
- To pewnie teraz idą do pracy?
- Nie, tata idzie do dziadka.
- A czemu, czy dziadek źle się czuje?
-Nie, bo mój dziadek nazywa się prezes.
ha
linie 8
 
Zajęcia dydaktyczne na temat "Bezpieczne przejście dla pieszych" z użyciem sygnalizatora. Nauczycielka wytłumaczyła dzieciom zasady: Idą do pracy, przechodzą przez ulicę - raz ze światłami a raz bez. Wszyscy się bawią zgodnie z zasadami. Wszyscy oprócz Filipa. Nauczycielka, widząc niezadowolonie chłopca, pyta:
- Filip, a dlaczego nie idziesz do pracy, dlaczego się nie bawisz?
 Na to Filip bez zastanowienia:
- Bo nie mam pracy. Nie mam gdzie pójść.
ha
linie 8
 
Na wycieczce w Skłudzewie pan gospodarz pyta dzieci, co to jest refleks.
Jeden chłopiec z "Odkrywców"- ku zaskoczeniu gospodarza - udzielił prawidłowej odpowiedzi.
Słysząc to, Marcel / z grupy "Turystów"/ mówi szeptem do kolegi:
- ,,Też wiedziałem, ale chciałem mu dać szansę...".
ha
linie 8
 
Hubert przyniósł kotka w legowisku.
Wszystkie dzieci go głaszczą.
Zosia kichnęła i mówi: ,,Chyba mam alergię na koty"...
Pani Viola: ,,Chyba nie, bo to sztuczny kot".
Zosia; ,,O rany, na sztuczne też i mi nie powiedzieli...".
ha
linie 8
 
Zosia: ,,Pani...podoba mi się Stasiu. Fajny jest, chyba się w nim zakochałam i już."
ha
linie 8
 
Zosia podczas tańca i piosenki:
,,Pokażę maluchom jak robić, bo oni nie wiedzą i jeszcze do tej akcji poproszę Szymona i Kornelię. Dzieciaki, damy radę!".
ha
linie 8
 
Zosia: ,,Pani Violu, a Staś jest dla mnie jak brat.
,,Dlaczego?" - pyta pani.
Zosia: ,,Bo jest dla mnie jak brat, taki dobry i rodzinny przecież".
ha
linie 8
 
Pani Ela żegna dziecko wychodzące po południu z sali.
,,Pa, pa..."- mówi dziecko.
Na to wychowawczyni:,, Do...do..."
/do widzenia/
A dziewczynka na to: ,,Do domku!".
ha
linie 8
 
Pani Magda w czasie zajęć o warzywach i owocach pyta dzieci, kto lubi sok z pomidorów.
Jaś się zgłasza i mówi: ,,Jakby tu była moja mama, to by się zgłosiła na dwie ręce".  
ha
linie 8
 
Dzień Nauczyciela...
Podchodzi Lidka K. z laurkami i mówi:
,,Ten jest dla pani Madzi, ten dla pani Dorotki a ten dla pani WOŹNICY"
ha
linie 8
 
Kacper dając kwiaty na Dzień Nauczyciela mówi:
,,Ten dla Doris, ten dla Madzi, a ten dla Ewy".
ha
linie 8

Pani Ewelina pyta się Szymona w szatni: "Szymon co się dzisiaj stało, że jesteś ostatni?"
Szymon: "Bo mam złe sny".
Pani Ewelina: "A co Ci się śniło?".
Szymon: "Już nie śpię to mi się nie śni".
ha
linie 8

Jaś mówi do pani Moniki : "Proszę Pani ja właśnie powiedziałem Amen Boży. Pomodliłem się byś Ty Pani szczęśliwą była".
ha
linie 8

Kornelia mówi do Nicoli podczas zabawy na dywanie: "Nicola będziesz pańcią?". Na to pani Żaneta pyta Kornelki:  "Kornelka kto to jest pancia?". Na to dziewczynka śmiało odpowiada: "kiedy dziecko jest psem, i wtedy te drugie dziecko jest ludziem, to ten ludź jest pańcią".

ha
linie 8