„Brudasek”

Brudne uszy, szyja brudna,
Kiedyś buźka była cudna.
Teraz włosy sterczą całe
I skarpetki wypłowiałe.
Dziura w spodniach i koszulce, co powiemy naszej Ulce?
„No powiedzcie” – pani prosi,
„Że brudasów nikt nie znosi”.
Trzeba ręce czyste mieć,
Ząbki myć też bardzo chcieć.
Włoski piękne swe uczesać,
Trochę sił z siebie wykrzesać.
Gdy się Ulka rad tych trzyma,
Po brudasku śladu nie ma.
Piękna buzia, włosy, rzeczy,
Teraz nikt już nie zaprzeczy.
Kogo widzą me oczęta?
To jest Ula uśmiechnięta.

Violetta Bajerska